
O to Cię proszę, Tato w niebie, bym zawsze wiedział, że mnie kochasz… Tę i inne wierszowane modlitwy do naszego Tatusia w niebie, czyli Pana Boga, poznają dzieci, którym poczytamy tę książeczkę.
Książka Bóg, seks i cała reszta spraw mówi nam, że urodziliśmy się, bo takie było zamierzenie Boga - a zatem powinniśmy odczuwać wielką radość z każdej chwili. Przekonuje nas, że jesteśmy wyjątkowi i mamy własną misję do wypełnienia. Uczy wybaczania i ukazuje jego wielkość. Mówi nam, jak zachować nauki Jezusa w społeczeństwie konsumpcyjnym, jak pogodzić chrześcijańskie zasady z prawami, którymi to społeczeństwo się rządzi.
Po co przyszedłem na świat?
Gdzie jest moje miejsce między ludźmi?
Jak mogę przyczynić się do zwalczania nędzy?
Czy seks przedmałżeński jest wartością?
Czy powinienem być ambitny?
Co to jest kariera?
Na te i wiele innych pytań odpowiada w lekkim, zabarwionym humorem stylu Roy McCloughry, znany autor książek ukazujących chrześcijańskie podejście do problemów społecznych. Cytuje Ronalda Reagana i św. Augustyna, Marlene Dietrich i Immanuela Kanta, Alberta Einsteina i Mela Gibsona. Odwołuje się nawet do... "Harry Pottera" i "Gwiezdnych wojen".
Książka Roya to połączenie trudnych tematów etyki, moralności i problemów społeczno – kulturowych czy politycznych z lekkością stylu. Jest ona prosta i łatwa w odbiorze pomimo, że porusza tematy bardzo trudne, że autor odpowiada na pytania egzystencjalne dotyczące każdego człowieka. Autor pokazuje nam na nowo odwiecznie znaną prawdę, że każdy z nas jest zadziwiający oraz wyjątkowy i bez względu na to, że mamy swoje wady to możemy poprzez swoje postawy i czyny kształtować rzeczywistość społeczną czy polityczną. Poprzez wszystkie karty tej książki przebija BEZGRANICZNA miłość Boga ku nam. Według Roya dowiedzenie się "kim jestem" prowadzi do odkrycia tej właśnie prawdy – tej miłości. Dodam jeszcze, że w książce tej znajdziemy zapatrywania na sprawy czystości przedmałżeńskiej, aborcji, homoseksualizmu, biedy w skali światowej, wykorzystywania dzieci i polityki państw wobec tych trudnych kwestii.
Konkluzja książki jest taka: jeśli ktoś poznał Boga i Jego miłość, nie może biernie płynąć po płyciźnie życia, ale powinien wypłynąć na głęboką wodę – na pełne morze bo tam jest Jezus. Płynąć pod prąd współczesnego konsumpcjonizmu – oto rola chrześcijanina.